Uwagi wstępne w sprawie otwarcia Sekcji Prawa Prywatnego Międzynarodowego i Europejskiego

Streszczenie: W dzisiejszych czasach stosunki między międzynarodowym prawem prywatnym z jednej strony, a Unią Europejską z drugiej strony, podlegają pewnemu napięciu. Jednak nie zawsze tak było. W związku z tym uważamy, że eksperci z tych dwóch dziedzin prawa powinni aktywnie współpracować i wymieniać się swoimi poglądami. W związku z tym uruchomienie sekcji prawa europejskiego i prywatnego międzynarodowego na blogu droit européen ma na celu ułatwienie i wspieranie tej wymiany. Post ten daje czytelnikom pogląd na temat tworzenia tego projektu i zachęca do interakcji pomiędzy prawnikami.

Podsumowanie: Stosunki między Unią Europejską a międzynarodowym prawem prywatnym wykazują obecnie pewien stopień napięcia. Jednak nie zawsze tak było. Podzielamy przekonanie, że otwarta wymiana między specjalistami w dziedzinie prawa europejskiego i międzynarodowego prawa prywatnego jest dziś konieczna. Stworzenie sekcji "European law blog" poświęconej europejskiemu prawu prywatnemu międzynarodowemu i prawu europejskiemu ma na celu zaspokojenie tej potrzeby. Stanowisko to nie ma na celu ani zaproponowania wiążących ram dla przyszłej wymiany, ani stanowić manifestu, lecz po prostu odtworzenie ścieżki intelektualnej, która doprowadziła nas do tej inicjatywy.

Niektóre historyczne przypomnienia o UE oraz sprawozdania dotyczące prawa prywatnego międzynarodowego

Jeśli staramy się jak najprościej zdefiniować, czym jest Unia Europejska i międzynarodowe prawo prywatne, musimy umieścić się na dwóch odrębnych poziomach intelektualnych: jednym instytucjonalnym, drugim materialnym. Z jednej strony Unia Europejska jest organizacją obdarzoną między innymi władzą normatywną, której obszar kompetencji jest określony w ustanawiających ją traktatach. Z drugiej strony, prawo prywatne międzynarodowe jawi się jako podmiot zajmujący się stosunkami prawa prywatnego, które mając element obcy, są związane z kilkoma porządkami prawnymi. Gdybyśmy mieli być zadowoleni z tych kilku elementów definicji, charakter stosunków między Unią Europejską a międzynarodowym prawem prywatnym zostałby wyczerpany w odpowiedzi na następujące pytanie: czy międzynarodowe prawo prywatne jest jedną z dziedzin, w których Unia Europejska posiada kompetencje normatywne? A historia bez wątpienia daje pozytywną odpowiedź na to pytanie.

Historia ta jest oczywiście historią budowy europejskiej i, dla naszych celów, stopniowej integracji, poprzez kolejne reformy prawa pierwotnego, międzynarodowego prawa prywatnego z kompetencjami Unii. Jako wstęp do tej historii nie możemy nie wspomnieć o przyjęciu słynnej konwencji brukselskiej z 27 września 1968 r., jednej z pierwszych wielostronnych konwencji w sprawie międzynarodowej jurysdykcji sądów i uznawania orzeczeń zagranicznych. Pomijając kilkadziesiąt lat i inne ważne wydarzenia, podpisanie w 1997 r. traktatu amsterdamskiego, tworzącego "europejską przestrzeń sądową", ostatecznie zamyka tę historię, czyniąc z prawa prywatnego międzynarodowego obszar prawa wtórnego Unii.

Rosnący wpływ prawa UE na międzynarodowe prawo prywatne

Krótki przegląd prawa pozytywnego podkreśla jedynie wagę, jaką prawodawca europejski przywiązuje do dziedziny międzynarodowego prawa prywatnego. Rozporządzenia "Bruksela" i "Rzym", których odniesienie do jednej z tych stolic europejskich miało oznaczać summa divisio między właściwością jurysdykcyjną a właściwością ustawodawczą, zostały lub są w trakcie przekształcania, w przypadku rozporządzenia "Bruksela", i są rozszerzane na nowe kategorie prawa prywatnego, jak pokazuje niedawne wejście w życie rozporządzenia "Rzym IV" w sprawie dziedziczenia. Co więcej, nie wszystkie europejskie przepisy prawa prywatnego międzynarodowego są zawarte w tych dwóch zestawach rozporządzeń. Niektóre kwestie były przedmiotem globalnej harmonizacji łączącej przepisy dotyczące jurysdykcji i kompetencji ustawodawczych. Dotyczy to na przykład międzynarodowych bankructw, do których stosuje się rozporządzenie 1346/2000, które zostało zreformowane w dniu 25 maja 2015 r. i przekształcone w rozporządzenie 2015/848. Z drugiej strony, coraz więcej norm znajduje się w przepisach, których przedmiotem nie jest wyłącznie prywatne prawo międzynarodowe. W istocie to właśnie poprzez regulowanie niektórych konkretnych sektorów gospodarki, takich jak na przykład finanse lub rynek wewnętrzny jako całość, a także stosunki w zakresie konkurencji, Unia opracowuje zasady międzynarodowego prawa prywatnego. W ten sposób odchodzą one od podstawowych kategorii "spraw cywilnych i handlowych" i "spraw rodzinnych", które sama ustanowiła. Jednakże, nawet jeśli jest ona rozproszona i nieco zdezorganizowana, okoliczności, które skłaniają część doktryny do opowiedzenia się za kodyfikacją, praca normatywna Unii Europejskiej w dziedzinie prawa prywatnego międzynarodowego jest ogromna i nie zamierza przestać nią być.

Międzynarodowe prawo prywatne jako instrument harmonizacji europejskiej

Unia Europejska dąży do harmonizacji różnych krajowych przepisów prawa prywatnego w celu osiągnięcia wystarczającego poziomu integracji prawnej, aby rynek wewnętrzny mógł funkcjonować. Można to osiągnąć na różne sposoby. Prawo prywatne międzynarodowe jest jedną z tych dróg. Zamiast praktykować bezpośrednią materialną harmonizację, którą hipotetyczny model europejskiego kodeksu cywilnego ucieleśniłby w jego pełnej wersji, prawodawca europejski działa poprzez ujednolicenie przepisów dotyczących kolizji przepisów, jurysdykcji, uznawania orzeczeń itp. Odwołanie się do tej czy innej z tych metod harmonizacji nie odpowiada jasnemu podziałowi kwestii prawa prywatnego. Unia może dokonywać bezpośredniej harmonizacji w sprawach mających istotny wpływ na rynek wewnętrzny (art. 4 TFUE) i może dokonywać pośredniej harmonizacji w każdej sprawie, która jest uzasadniona istnieniem europejskiej przestrzeni sądowej i wynikającą z niej współpracą w sprawach cywilnych (art. 81 TFUE). W rezultacie w niektórych obszarach, takich jak na przykład prawo spółek, prawodawca europejski stosuje jedną z tych metod, a w innych, ograniczonych przez prawo pierwotne, otwarta jest tylko metoda pośrednia. Tak więc prawo Unii Europejskiej nie określa na przykład reżimu rozwodu międzynarodowego, ale wyznacza, za pomocą tzw. rozporządzenia "Rzym III", prawo krajowe właściwe dla tego rozwodu.

Zakłócenie mechanizmów i metod prawa prywatnego międzynarodowego przez prawo UE

Jednak, jak często zdarza się, gdy coś jest wykorzystywane do celów, które są a priori dla niego obce, pośrednia harmonizacja mogła doprowadzić do wypaczenia mechanizmów i metod prawa prywatnego międzynarodowego. O ile prawdą jest, że zniekształcenie to nie zawsze miało takie szkodliwe skutki, jakie mu przypisywano, o tyle weźmy pod uwagę, że w co najmniej dwóch zestawach hipotez spowodowane nim trudności mają nie bez znaczenia.

  • Przykład europejskiego prawa policyjnego

W odniesieniu do tego, co ogólna teoria międzynarodowego prawa prywatnego określa jako "lois de police", Trybunał Sprawiedliwości mógł być zaskoczony, gdy pod koniec lat 90. ubiegłego wieku zapisano europejską "lois de police". Ich raison d'être nie jest otwarty na dyskusję, ponieważ mają na celu ochronę integralności prawnej rynku wewnętrznego. Ich celem jest zagwarantowanie, podczas gdy norma kolizyjna wyznacza ustawodawstwo państwa trzeciego, stosowania dyrektyw europejskich do podmiotów gospodarczych działających na terytorium państwa członkowskiego. Z punktu widzenia internacjonalistów inicjatywa ta nie obyła się bez postawienia pytania o koncepcyjną definicję mechanizmu przepisów bezwzględnie obowiązujących, którego przestrzeganie jest uznawane przez dane państwo za kluczowe dla ochrony jego interesów publicznych, takich jak jego organizacja polityczna, społeczna lub gospodarcza (...)" (rozporządzenie "Rzym I"). Trudno jest dostrzec, w jaki sposób można oczekiwać, że instytucje europejskie w obecnym stanie rzeczy zagwarantują "interes publiczny". Jednak to przede wszystkim, a także z drugiej strony, związek między europejskim prawem policyjnym a krajowymi przepisami dotyczącymi policji, w kontekście coraz częstszego przenoszenia kompetencji na Unię, rodzi pytania. Konsekracja europejskich praw policyjnych stwarza możliwość konfliktu norm pomiędzy samą dyrektywą, rozumianą jako europejskie prawo policyjne, a prawem transponującym dyrektywę, rozumianym jako krajowe prawo policyjne. Na to pytanie odpowiedź udzielona przez Trybunał Sprawiedliwości w jego wyroku w sprawie Unamar z dnia 17 października 2013 r. nie jest jednomyślna. Co więcej, w przyszłości mogą pojawić się inne problemy. Co można powiedzieć o wyartykułowaniu europejskiej dyrektywy i prawdziwie krajowego prawa policyjnego, skoro teksty te zawierają konkurencyjne przepisy?

  • Przykład tzw. klauzul "rynku wewnętrznego" i zasady pochodzenia

Z pewnością tak zwane klauzule dotyczące rynku wewnętrznego oraz zasada pochodzenia, które zwykle wprowadzają do europejskiego prawa prywatnego międzynarodowego, muszą być rozpatrywane z większą ostrożnością. Doktryna prawa prywatnego międzynarodowego tradycyjnie uczy, że związek sytuacji międzynarodowej z sędzią lub z prawem musi opierać się na położeniu w przestrzeni geograficznej elementu tej sytuacji. Zgodnie z tą metodą rozporządzenie "Rzym II" przewiduje na przykład, że "prawem właściwym dla (...) czynu nieuczciwej konkurencji jest prawo państwa, na którego terytorium (...) naruszone są zbiorowe interesy konsumentów (...)". Na przykład, zgodnie z tą zasadą, system odpowiedzialności mający zastosowanie do spornego aktu wprowadzenia w błąd zależałby od określenia rynku krajowego, którego dotyczy ten akt, co jest prawdziwie obiektywnym elementem faktycznym. Jeśli weźmie się pod uwagę treść głównych europejskich przepisów prawa prywatnego międzynarodowego, Unia pokazuje, że przestrzega tej metody obiektywnej lokalizacji. Ale, co ciekawe, stanowisko to nie obejmuje całej jego normatywnej pracy. Unia Europejska ustanowiła przepisy, które czasami sama nazywa "klauzulą rynku wewnętrznego", a przynajmniej tak nazywają ją doktryny, które stanowią, że działalność podmiotów gospodarczych musi zasadniczo podlegać ustawodawstwu państwa członkowskiego, w którym mają one siedzibę. Jaka jest natura tych zasad? Czy są one sprzeczne z zasadami prawa kolizyjnego? Czy też służą one jedynie usunięciu przeszkód w korzystaniu ze swobody przedsiębiorczości, które stanowi różnorodność krajowych publicznych praw gospodarczych? Pytania te pozostają dzisiaj bez jasnych odpowiedzi. A jednak nie brakuje kwestii, o które chodzi. Szczególnie pamiętamy w prawie pracy ożywione debaty wokół przyjęcia tzw. dyrektywy "Bolkesteina" w 2006 r., czy też niezdecydowane motywowanie wyroków "Wiking" i "Magnac-Laval" w 2007 r. Oczywiście po drodze Unia wyciągnęła pewne konsekwencje z tych trudności. Dobrym przykładem jest dyrektywa z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie delegowania pracowników. Podejście to jest jednak tylko sektorowe i ogólny problem pozostaje. Rzeczywiście możliwe jest powołanie się na inne obszary, w których rola klauzul rynku wewnętrznego nadal nie jest jasno określona. Należy na przykład przypomnieć, że zgodnie z obecnym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości prawo właściwe dla odpowiedzialności cywilnej dostawcy usług internetowych z tytułu czynu niedozwolonego nie wydaje się być bardziej rygorystyczne niż przepisy dotyczące tej kwestii zawarte w prawie miejsca siedziby (wyrok w sprawie eDate Advertising). Czy Trybunał Sprawiedliwości zamierza powiedzieć, że korzystanie ze swobody przedsiębiorczości oznacza grę na tle różnorodności krajowych systemów odpowiedzialności, czy też że ochrona prywatności jest w Europie mniej istotna niż poszanowanie swobody przedsiębiorczości? Nie wierzymy, że ma ona zamiar to zrobić, ale żałujemy, i dotyczy to tego, co zostało powiedziane o prawach policyjnych, do czego nieuchronnie prowadzi pewien brak zainteresowania ze strony europejskiego prawodawcy i sędziego w metodologii internacjonalistycznej: do spadku obiektywności i neutralności w regulowaniu sytuacji międzynarodowych, a w konsekwencji do niefortunnego ważenia sprzecznych standardów.

Czy powinniśmy jednak ograniczyć się do analizy polegającej na uczynieniu prawa prywatnego międzynarodowego jednym z obszarów unijnego prawa wtórnego?

W każdym razie, wydaje się, że ograniczanie się do niego służy jedynie wzmocnieniu pozorów antagonizmu. Nie jest bowiem niezgodne z prawem wykrycie pewnej niespójności. Z jednej strony, Unia Europejska prawdopodobnie przystąpi w 2006 r. do konferencji haskiej, międzypaństwowej organizacji stojącej na czele międzynarodowego prawa prywatnego. Z drugiej strony, rozwija ona prawo, które czasami jest niezgodne z koncepcjami internacjonalistycznymi, na przykład gdy zasada pochodzenia wydaje się wyłaniać z europejskiego gmachu normatywnego. Z drugiej strony, europejska praca na rzecz ujednolicenia reguł konfliktów jest niemal jednogłośnie przyjmowana przez internacjonalistów w imię walki z forum shopping. Jednakże, przynajmniej jeśli chodzi o stosunki wewnątrzeuropejskie, uniwersalizm nie dominuje jeszcze w doktrynie. Nic dziwnego, że organizacja międzynarodowa zrodzona w XX wieku, o silnych politycznych konotacjach, nie dąży do tych samych celów, ani nie przyjmuje tej samej metodologii, co sprawa zrodzona w czasach feudalizmu i rozwinięta w następstwie narodzin nowoczesnych państw. Ale, jak mógł powiedzieć były Sekretarz Generalny ONZ, prawo międzynarodowe jest "nie tylko ciałem normatywnym, ale również wspólnym językiem". Zakłada się zatem, że oprócz regulowania sytuacji w zakresie międzynarodowego prawa prywatnego, zorganizowałaby ona transgraniczne uznawanie tych sytuacji i umożliwiłaby międzynarodowy przepływ osób i towarów.

Czy nie ma zatem wspólnego stanowiska, a przynajmniej perspektywy dialogu?

Pozostaje jeszcze sprawdzić, czy leżące u podstaw pytanie retoryczne jest rozsądne. Po pierwsze, pamiętajmy, że Unia jest specyficzną jednostką, której międzynarodowe prawo publiczne jest trudne do opisania, czasami stawiając ją w połowie drogi między postaciami organizacji międzynarodowej, konfederacji i państwa federalnego. Ta wyjątkowość, którą można dostrzec na poziomie ekologicznym, jest obserwowana w identyczny sposób, jeśli weźmiemy pod uwagę cele, które państwa członkowskie sformułowały w ramach prawa pierwotnego. Unia Europejska dąży do zbudowania europejskiego rynku wewnętrznego, podstawowego celu gospodarczego, który jest równoważony przez nie mniej ważne cele, takie jak między innymi poszanowanie zrównoważonego rozwoju, zachowanie spójności terytorialnej i społecznej, walka z dyskryminacją itp.

Wzajemne uznawanie i komitet narodów

Ten ambitny program nie byłby w stanie rozkwitnąć bez odpowiednich środków. Dotyczy to po raz kolejny "europejskiej przestrzeni sądowej". Za tym przepisem prawa pierwotnego kryją się, jak widzieliśmy, kompetencje organów Unii do opracowywania norm prawa prywatnego międzynarodowego. Jednak bardziej niż ramy rozwoju, europejska przestrzeń sądowa musi być rozumiana jako ramy stosowania przepisów prawa prywatnego międzynarodowego. Zgodnie z logiką celów realizowanych przez Unię Europejską, obywatele europejscy i przedsiębiorstwa europejskie muszą mieć możliwość przemieszczania się, przebywania i świadczenia usług we wszystkich państwach członkowskich bez uszczerbku dla swoich swobód, praw podmiotowych czy bezpieczeństwa fizycznego lub prawnego. Jest zatem zrozumiałe, że określenie prawa właściwego lub jurysdykcji sędziego opiera się na zasadach strukturyzujących europejską przestrzeń sądową. Należy jednak zwrócić szczególną uwagę na jedną z tych zasad. Na posiedzeniu Rady Europejskiej w Tampere w dniach 15 i 16 października 1999 r. państwa członkowskie uzgodniły, że zasada "wzajemnego uznawania" stanie się podstawą europejskiej przestrzeni sądowej. Skutkiem tej zasady jest to, że decyzje i niektóre akty pochodzące od organów sądowych lub niektórych organów administracyjnych jednego państwa członkowskiego są przyjmowane przez inne państwa członkowskie tak, jakby pochodziły od ich własnych organów. Usuwa to wiele przeszkód wynikających z różnorodności europejskich systemów prawnych. Jednocześnie zezwala się na dialog, współpracę i wzajemną pomoc między organami tych systemów. Z historycznego punktu widzenia, lub w prawie porównawczym, taka zasada nie ma odpowiednika. Czy to oznacza, że nie da się tego ująć w perspektywie z pojęciami z teorii internacjonalistycznej? Refleksja nad podstawami międzynarodowego prawa prywatnego zawsze dotyczyła uzasadnienia odbioru zagranicznych norm i decyzji na terytorium forum. W ten sposób siedemnastowieczna doktryna holenderska była w stanie wykuć koncepcję wspólnoty narodów. Nie można jednak nie zauważyć, że znaczenie tego pojęcia jest prawie identyczne z pojęciem wzajemnego uznawania i że jedyne rozróżnienie musi być dokonane w odniesieniu do ich nierównej wartości normatywnej. Komitet narodów opiera się w istocie na dobrej woli suwerennego państwa, gdzie wzajemne uznawanie jest przepisem prawa pierwotnego wiążącym państwa członkowskie. Jest to znaczący przykład. Naszym zdaniem legitymizuje ono pojawienie się prywatnego i europejskiego prawa międzynarodowego, nie jako podstawowego wyzwania, ale raczej jako przewrotu w ramach. Historia międzynarodowego prawa prywatnego może wymagać zmiany ram prawnych w celu zbliżenia zmian teoretycznych i metodologicznych, które mogło spowodować zastąpienie konfliktów obyczajów feudalnych przez konflikty prawa państwowego.

Po co tworzyć sekcję dotyczącą prawa prywatnego międzynarodowego i europejskiego?

Ten zestaw tematów, dyskusji i pytań bez odpowiedzi doprowadził nas do udziału w projekcie "European law blog" w ramach sekcji "Europejskie i prywatne prawo międzynarodowe". Nazwa ta ma być szeroka, aby objąć tradycyjne kwestie prawa prywatnego międzynarodowego, ale także zmiany metodologiczne wprowadzone pod wpływem prawa europejskiego. Nie mogłoby być inaczej, biorąc pod uwagę ścisłe związki prawa prywatnego międzynarodowego z wieloma dyscyplinami. Szczególny charakter międzynarodowego prawa prywatnego, który ma się składać z zasadniczo "lokalizacyjnych" zasad, zobowiązuje każdego dobrego badacza w tej dziedzinie do pielęgnowania otwartości na inne dziedziny prawa. Prawo europejskie zapewnia jednak wiele bramek do tych innych obszarów prawa.

Co będzie zawierała ta sekcja? Jak możemy się do tego przyczynić?

Dlatego też nasz zespół prawa prywatnego międzynarodowego i europejskiego zamierza zainicjować dyskusję oraz zaoferować możliwość wyrażenia i porównania opinii. W ten sposób mamy nadzieję, że ten blog stanie się użytecznym i wiarygodnym źródłem informacji i refleksji. Aby to zrobić, użyjemy trzech różnych narzędzi. Aby pobudzić debatę, przeprowadzimy wywiady z profesorami, naukowcami i innymi specjalistami w celu zebrania ich opinii i wiedzy specjalistycznej na konkretne tematy. Wyniki tych wywiadów zostaną opublikowane w formacie wideo. Aby wzbogacić debatę, zachęcamy wszystkich zainteresowanych badaczy do kontaktu z nami w sprawie potencjalnego wkładu, którym chcieliby się podzielić na "Europejskim blogu prawniczym". Wreszcie, naszym instrumentem aktualizacji będą wiadomości. Obejmując różne kategorie, będą one informować blogera o najnowszych zmianach w prawie prywatnym międzynarodowym i europejskim.

Mamy nadzieję, że internauci znajdą na tym blogu dużo do myślenia. Życzymy wam wszystkim doskonałej lektury.

 

kontakt@naturalnieskuteczni.pl

Galeria